Dość nietypowe zdarzenie miało miejsce we wtorek 21 czerwca 2011r przy ul. Kościuszki w Ostrowie Wielkopolskim. Jak do tej pory strażnicy miejscy niejednokrotnie proszeni byli o interwencje w sprawie dzikich zwierząt, które nieopatrznie dostały się na posesje. Tym razem była to sarna która pojawiła się na ul. Kościuszki przy budynku Straży Miejskiej i Centrum Zarządzania Kryzysowego.
We wtorek rano funkcjonariusze ze zdziwieniem zauważyli, że w zaroślach rosnących za budynkiem komendy biega sarna. Zwierzę było niespokojne, co zresztą nikogo nie powinno dziwić. W pewnym momencie sarna przeskoczyła betonowy płot i „zwiedziła” sąsiadujący plac należący do MZGM, jednak spłoszona przez jednego z pracowników – powróciła na poprzednie miejsce.
Pomimo, że teren nie jest zbyt duży złapanie zwierzęcia nie było sprawą prostą z uwagi na rosnące tam krzewy, poza tym, sarna mogła w panice wybiec na ulicę powodując zagrożenie - o współpracę poproszono więc strażaków Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej. W trakcie akcji wyłapywania zwierzęcia zostały użyte siatki, w które wyposażony jest Wydział Zarządzania Kryzysowego. Na szczęście zwierzę udało się złapać bez większych problemów, wówczas zajął się nim będący na miejscu lekarz weterynarii. W rezultacie sarna wypuszczona została na wolność w dogodnym i bezpiecznym, a przede wszystkim oddalonym od centrum miasta, miejscu.
Główną przyczyna pojawiania się dzikich zwierząt na terenie miasta jest silna ekspansja człowieka i postępująca urbanizacja. Nic więc dziwnego, że takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. Zwierzęta przyzwyczaiły się do obecności człowieka znajdując sobie blisko niego nowe źródła pożywienia. Często winę za to ponosi człowiek pozostawiając niezabezpieczone odpadki kuchenne czy resztki na ogródkach działkowych, kompostownikach. „Darmowa jadłodajnia” przyciąga dzikich gości, zwłaszcza małe drapieżniki jak lisy, kuny itp. Strażnicy miejscy w ubiegłym roku odnotowali ponad 30 interwencji związanych z dzikimi zwierzętami.